Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij


Działalność

Biuro Zarządu

Hanna Margraf
Dyrektor Biura Zarządu

A prywatnie...

Zawsze byłam dobra z matmy, to był mój ulubiony przedmiot. Między innymi dlatego podjęłam decyzję, że pójdę do liceum ekonomicznego. Była to bardzo przemyślana decyzja – istotne było, że będę miała i maturę, i zawód.

Do szkoły dostałam się bez problemu. W wakacje przed rozpoczęciem nauki pojechałam na obóz harcerski. Z koleżanką, dla towarzystwa. Nie należałam bowiem do harcerstwa i nie planowałam wstępować w ich szeregi. Na wyjeździe wszystko miałam pożyczone: mundur, plecak, śpiwór, menażkę, a nawet finkę. Zdecydowanie nie miałam zamiaru być harcerką, jechałam tylko na obóz!

Obóz jednak okazał się super. Było rewelacyjnie! I tak po ciężkich rozterkach podjęłam trudną decyzję – zmieniam szkołę i przenoszę się do LO nr 1 w Poznaniu, "Marcinka". Wszystko po to, by być jak najbliżej mojej drużyny, mojego szczepu, Błękitnej Czternastki. Z perspektywy czasu wiem, że była to najbardziej brzemienna w skutkach i najważniejsza decyzja, jaką podjęłam w życiu.

Dlaczego?

Dlatego, że trafiłam do zupełnie innego środowiska, harcerskiego. Tworzyli je ludzie, którzy wierzyli w ideały. W to, że w życiu ważniejsze jest coś więcej niż pieniądze. Na przykład to, co robisz dla innych. Wierzyli w takie wartości, jak partnerstwo i zaufanie. Że trzeba pracować nad sobą, nad swoim charakterem. Dla mnie harcerstwo było również lekcją brania odpowiedzialności za innych. No i źródłem wielu przygód. Bycie w harcerstwie pozwoliło mi zobaczyć kawał Polski, sprawdzić siebie w ekstremalnych warunkach. Moje największe przyjaźnie też narodziły się w tamtym czasie.

To dzięki harcerstwu przeżyłam podróż życia. Miała ona miejsce w drugiej połowie lat 90. W czasach, kiedy nie było telefonów komórkowych, internetu i mediów społecznościowych. A mimo to żyliśmy i cieszyliśmy się tym życiem.

To był mój pierwszy urlop. Organizowaliśmy obóz dla dzieci Polonii mieszkającej w Kazachstanie, w Czkałowie. Zgodziłam się być komendantką. W pięć osób zaplanowaliśmy podróż pociągiem z przesiadką w Moskwie. W Polsce nie byliśmy jednak w stanie kupić biletów na całą drogę. Na jej drugą część musieliśmy kupić bilety w Moskwie.

Nie było to takie proste, bo pociągi ze stolicy Rosji do Kazachstanu jeździły co drugi dzień. Dlatego zależało nam, aby znaleźć przyjaznego człowieka na miejscu. Kogoś, kto nam pomoże. Naszą jedyną nadzieją był nie do końca znany ktoś, kto miał skontaktować nas z zupełnie nieznanym kimś, kto mieszkał w Poznaniu, który zna kogoś w Londynie, kto zna kogoś w Moskwie. Taka karkołomna sztuczka w tamtych czasach nikogo nie dziwiła.

Gdy w dniu wyjazdu o drugiej w nocy spotkaliśmy się na poznańskim dworcu, wciąż nie mieliśmy jednak kontaktu do człowieka, który miał nam pomóc. Uratowało nas zamieszanie. Okazało się, że brakuje wagonu z naszymi kuszetkami. Nie mogliśmy dogadać się z rosyjską załogą, ale i tak władowaliśmy się do pociągu. Trochę to trwało, bo mieliśmy ze sobą sprzęt obozowy.

Nagle podbiegł do mnie kolega: "Hania, zobacz, co znalazłem!". I pokazuje mi taką charakterystyczną kopertę, w jakiej odbiera się zdjęcia od fotografa. Była przyklejona do słupa. W środku zaś było napisane: "Harcerze jadący do Kazachstanu! Kontakt w Moskwie..." i podane były imię, nazwisko oraz numer telefonu. Jak się później okazało, bez tego kontaktu nie mielibyśmy co ze sobą zrobić w Moskwie, czekając dwa dni na pociąg do Kazachstanu. Byliśmy uratowani.

Zobacz także


  • WSB liderem rankingów

    Grupa WSB to najbardziej ceniona przez pracodawców grupa uczelni w Polsce – (ranking uczelni niepublicznych Wprost nr 14/2014).
    W tegorocznym rankingu uczelni wyższych tygodnika „WPROST” Wyższe Szkoły Bankowe zostały ocenione jako najbardziej ceniona przez pracodawców grupa uczelni w Polsce, tym samym zajmując 4 miejsce wśród wszystkich uczelni niepublicznych. Tygodnik "WPROST" przygotował także ranking studiów MBA. Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu z programem Executive MBA zajęła w nim 7 miejsce.

    Również miesięcznik Home&Market przygotował ranking uczelni wyższych, uwzględniając zarówno uczelnie publiczne, jak i niepubliczne.
    Najważniejsze kryterium brane pod uwagę w rankingu to możliwości edukacji na uczelni.

    Wyniki rankingu:
    WSB w Toruniu miejsce 5, nr 1 w województwie kujawsko-pomorskim
    WSB w Poznaniu miejsce 6, nr 1 w Wielkopolsce
    WSB we Wrocławiu miejsce 9, nr 1 w województwie dolnośląskim
    WSB w Gdańsku miejsce 11, nr 1 w województwie pomorskim.

    Centrum Rozwoju Szkół Wyższych TEB Akademia jest założycielem Grupy Wyższych Szkół Bankowych.